WYCIECZKI PIOTRA

Dwa lata temu ukończyłem kurs dla pilotów wycieczek organizowany przez organizację TATIS z Poznania, a egzamin końcowy zdawaliśmy w Niemczech, podczas wyjazdu szkoleniowego autokarem. Spodobał mi się pomysł, aby organizować wypady dla grup 10-15 osobowych w ciekawe zakątki świata, w pierwszej kolejności w takie, które miały styczność ze mną, gdzie każde miejsce budzi we mnie wiele przeżytych historii.

Potrzeby turystyczne z roku na rok rosną, na rynku działa już wiele biur podróży, niektóre z nich znam dość dobrze i organizują kilkunastoosobowe wypady, więc masz w czym wybierać. Ale jeśli, Mój Drogi, chciałbyś wybrać się ze mną na konkretną eskapadę, to napisz do mnie. Może zbierze się grupa osób dla której opracuję założenia wspaniałej wycieczki. Pobędziemy trochę ze sobą, oderwiemy się od rzeczywistości, tak jak ja na tym zdjęciu na dole, pogadamy, pobalujemy i zobaczymy co w świecie piszczy. Pamiętaj, że moje wycieczki nie są „last minute”, więc musimy zaplanować je z wyprzedzeniem i nie polegają na „zaliczaniu” zabytków bez wytchnienia. Póki co, są jedynie otwartą ideą, a od nas tylko zależy czy będą zrealizowane ?

Opcje realizacyjne mamy dwie:

– poproszę lokalne biuro podróży (operatora) o zabukowanie wszystkich niezbędnych dla nas rzeczy na miejscu (pokoje, hotele, auta, bilety wstępu itp.), zapłacimy mu, każdy indywidualnie i lecimy (bilety na loty kupujemy sami). Na miejscu dostaniemy mapy, ustalony plan wycieczki z harmonogramem czasowym i potem realizujemy ją sami, tak jakbyśmy byli grupą przyjaciół lecącą prywatnie na wakacje.

– wynajmiemy wybrane polskie biuro podróży do organizacji mojego planu wyjazdowego, który możemy zmodyfikować. Wtedy wyślą nas jako swoich klientów, oficjalnie i z pełnym ubezpieczeniem, a ja będę waszym prawdziwym pilotem i opiekunem realizującym ustalony program. Wszystko będzie „po bożemu”.

Co chciałbym zrobić na początek ?

Zacznę od trasy do Stanów Zjednoczonych na wschodnie wybrzeże. Zaczynamy od Nowego Jorku, a kończymy na Florydzie, na Key West, gdzie poplażujemy 2-3 dni i potem odprężeni wrócimy do kraju. Trasa będzie zorganizowana śladami książki „Moja Karolina”, odwiedzimy te same miejsca, które są w niej opisane, prześledzimy jak narodziły się Stany Zjednoczone ? Będzie o potędze Nowego Jorku, a potem przejedziemy przez nisko zabudowany Waszyngton, kolonie Jamestown i Wiliamsburg, Filadelfię, gdzie narodziła się słynna Deklaracja Niepodległości, przez Ritchmond – stolicę Konfederatów, a potem Karolinę Północną, Karolinę Południową, wraz z ich atrakcjami. Będziemy jeść w fajnych miejscach, zobaczymy mecz hokeja, będziemy łowić ryby na Golfsztromie. Potem udamy się do Atlanty i muzeum coca-coli, a na koniec wpadniemy do stanu Floryda, popływamy na bagnach, odwiedzimy Sea World i wreszcie zakończymy na Key West. Po drodze będzie wiele atrakcji, a cała podróż będzie niezapomniana.

Dokładny plan z terminami wyjazdu będzie opracowany wkrótce

Czas: 16 dni.

A potem do Australii Zachodniej (niedocenianej, ale wspaniałej), będziemy realizować I część „Australian Loop”: od Perth do Adelajdy, choć pojedziemy trochę zygzakami. To będzie trasa dla osób naprawdę lubiących przygodę, nie marudzących i otwartych na świat. To będzie podróż pełna atrakcji i przygód, taka trafia się raz w życiu. Zgodnie z moimi zainteresowaniami, koło Adelajdy odwiedzimy miśki Koale. Po drodze będą wyspy: Rottnest i Kangura, a frajdy będzie po pachy.

Program będzie opracowany do końca lata br.

Czas: 24 dni

Jeśli jesteś już zainteresowany, pisz do mnie. W razie powodzenia tych kierunków, w 2019 r wdrożę kolejne trasy w USA: „Wielka podróż wschód – zachód, po parkach narodowych” (24 dni), „Yellowstone + Alaska” (14 dni) – dla prawdziwych globtroterów i lubiących dziką naturę, a także fascynują mnie Hawaje (10 dni). Może pod wpływem serialu „Hawaii 5-o”. W Australii pojawi się II i III część „Australian Loop” (24 dni każda część). Cykl ma na celu objechanie całej Australii, ale nie da rady zrobić tego za jednym razem. Mam też piękny i atrakcyjny program na Nową Zelandię (20 dni). Ale wszystko po kolei, we właściwym czasie.

Z naszych tras będą powstawać reportaże zamieszczane dla wszystkich wielbicieli podróży właśnie w tej zakładce.

Interesuje mnie też Meksyk (od Sonory do Cancun – 14 dni), a jeśli mówimy o kraju hiszpańskojęzycznym, to zapraszam chętnych do Hiszpanii (7-9 dni), ale interesuje mnie wyłącznie Andaluzja: od Sewilli do Barcelony (no, trochę wyjedziemy z Andaluzji). Program może przygotować nam mój kolega, pilot i przewodnik mieszkający na co dzień w Walencji. 

A na rozgrzewkę, zanim zaczniesz myśleć o wycieczkach, załączam dwie opowieści: „Wielka podróż” – o przymusowym autostopie przez Europę, aby wjechać do Włoch, a działo się to za czasów komuny, bez telefonów komórkowych i komfortu, a także z niedawnego wypadu do Norwegii, gdzie byłem II pilotem pomagającym w ogarnięciu grupy. Jeśli jesteś zainteresowany Norwegią, to pisz do mnie. Znam fajne biuro z Warszawy, które chętnie wyśle nas do Skandynawii. O programie: gdzie byliśmy i co tam widzieliśmy, przeczytasz w opowieści.

Zapraszam !