Pocztówka z Armenii

Podróż do Armenii.

Dzisiaj ma być pocztówka, a więc krótka forma.

Podróż do ArmeniiJest taki kraj nazywany przez swoich Hajastan. Czy to oznacza, że tamtejsi mieszkańcy nieustannie są na haju ? Raczej nie, bo tym mianem określa się Armenię. Brzmi swojsko i znajomo, ale mało kto z nas wie, gdzie dokładnie leży ? A zatem zapraszam na ekspresową podróż do Armenii.

To kraj leżący na Kaukazie między Turcją i Azerbejdżanem, z którymi ma na pieńku i zamkniętą granicę – na skutek konfliktu zbrojnego o Górny Karabach – oraz między Gruzją (od północy) i Iranem (od południa). No jest jeszcze jeden malutki sąsiad – azerska enklawa Nachiczewan. Liczba ludności Armenii: około 3 miliony duszyczek.

Armenia nie ma dostępu do morza i z tego powodu wydaje się mniej atrakcyjną panną na wydaniu, ale ma wiele innych walorów, które co roku przyciągają ku niej od 1 do 2 milionów turystów. Bo to panna naprawdę urodziwa i warta grzechu. Nie wierzysz ? Przekonaj się sam, a podróż do Armenii z Polski trwa kilka godzin i to samolotem, a do wjazdu nie potrzeba wizy. Najlepszym okresem na zaloty wobec Armenii jest kwiecień-czerwiec, bo latem panują tam prawdziwe upały, nierzadko występują ryczące czterdziestki (40 st. C). Zimy są mroźne, ale dość krótkie. Wreszcie Armenia jest najstarszym państwem chrześcijańskim na świecie, bo zaraz po tym, gdy zaprzestano prześladowań chrześcijan w Rzymie, Armenia ogłosiła się jako pierwsza oficjalnym państwem chrześcijańskim.

Góry, góry i góry

Podróż do Armenii, górski krajobrazWiększość terytorium Armenii leży na Wyżynie Armeńskiej i 90% kraju jest na wysokości ponad 1.000 m n.p.m. czyli mniej więcej na takiej, że wejdzie na nią każdy emeryt i niedzielny wspinacz. To tak jakbyś chciał wejść na górę Kościuszki w Australii i w połowie drogi się wycofał. Widok gór otoczonych kordonem chmur i jęzorami śniegu jest za to wszechobecny. Na uwagę zasługuje szczyt Aragac, który jest wygasłym wulkanem (ponad 4.000 m n.p.m.), ale rejon jest wciąż aktywny sejsmicznie, więc może popieścić. Tak jak moja ciotka, kipi w niej jak w tyglu i może wybuchnąć w każdej chwili gorącą lawą. Dlatego mój wuja – małżonek owej niewiasty – musi bardzo uważać, gdy wieczorową porą wraca z miejscowej pijalni piwa ze swoimi ziomkami. Sejsmograf w jego mózgu pracuje wówczas pełną parą i stara się wykryć nadchodzącą katastrofę. Najważniejszą górą jest inny wulkaniczny masyw czyli Ararat widoczny z każdego miejsca w Armenii i położony obok stolicy kraju – Erywania (miasto wybudowane jeszcze przed Rzymem).

Podróż do Armenii, Ararat w tleTak naprawdę Ararat leży jednak w Turcji (niedaleko granicy między państwami), ale jest świętą górą Ormian, bo kojarzy się z tureckim ludobójstwem dokonanym przez Turków na ludności ormiańskiej podczas I wojny światowej. W skalnych zakamarkach, na zboczach gór ukryte są wspaniałe monastyry, z których najsławniejsze to: Norawank i Tatew czy Haghpat – wpisany na listę UNESCO.

Podróż do Armenii, MonastyryAch, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Do górskiego kolorytu dołożyć należy największe na Kaukazie jezioro Sevan, a także atrakcję turystyczną: najdłuższą na świecie górską kolejkę linową (ma ok. 6 km długości). No, w takiej kolejce człowiek ze spokojem wypije piwo.

Podróż do Armenii, wielkie jezioro śródlądoweGruzin wiecznie żywy

Armenia narodziła się po upadku sowieckiego molocha jakim było ZSRR i dość szybko uzyskała niepodległość. Jednak już w 1991 r dobrowolnie wstąpiła do Wspólnoty Niepodległych Państw. Może dlatego można spotkać sobowtóra Józefa Stalina, który co prawda był Gruzinem, ale ma w tych rejonach wielu wielbicieli. Tak już jest z ludobójcami i psychopatami, że wielu podobają się ich chore osobowości. Taką postać napotkał właśnie mój znajomy – dr Andrzej Kruszewicz – dyrektor warszawskiego ZOO, który był w Armenii dwukrotnie. Zapytajmy go więc o Armenię.

Podróż do Armenii, piję z Gruzinem
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Pocztówka z Armenii

Dr Kruszewicz zeznaje:

To kraj obfitujący we wspaniałą przyrodę, wśród zwierząt dostrzegłem koziorożce, orły przednie, niedźwiedzie i wilki, które chciały nawet zjeść konia, obok którego spałem w nocy. Górskie wycieczki, zwłaszcza autem terenowym lub konno, są główną atrakcją eskapad turystycznych. Ludzie w Armenii są bardzo mili, ale otwierają się bardziej na tych, którzy mówią po rosyjsku. Dlatego, żeby zdobyć ich zaufanie musiałem pilnie odświeżyć sobie to, czego uczono nas w podstawówce z języka rosyjskiego za komuny.

Podróż do Armenii, kaukascy drapieżnicyWiększość mężczyzn służyła w rosyjskiej armii, stąd lubią rosyjski, choć młodzież uczy się też angielskiego. Trzeba uważać w Armenii na kobiety, żeby nie obściskiwać się z nimi zbyt mocno, bo miejscowym chłopom nie podoba się sytuacja w której obcy facet spoufala się z miejscową niewiastą. Jeśli będziemy stosować się do ich kultury i wymogów, to będziemy mogli spokojnie biesiadować z nimi przy stole i napić się alkoholu. W Armenii jadłem wspaniałą baraninę, a na stole królują pęczki kolendry, kopru, cebula i ząbki czosnku. Zdrowe, górskie jedzenie. Szczerze polecam ! Jednak w restauracjach trzeba uważać, bo jedzenie nie zawsze jest dobre, a bardzo naciągają na napiwkach.

Podróż do ArmeniiNa koniec mogę śmiało polecić ten kraj, kto żyw, niech się pakuje i zapraszam do Armenii.

Podróż do Armenii, kolejka linowa w tle

Chcesz spotkać się z dr Kruszewiczem w Polsce ? Zapraszam:

https://przygodypiotra.pl/zoozwierzenia/ogrod-zoologiczny-wawa-zoo/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *