WAWA ZOO czyli z wizytą u dr. Kruszewicza

Moi Drodzy !

Gdy byłem małym szczonem chciałem zostać zoologiem, śledzić z ukrycia życie zwierząt i kręcić o nich filmy telewizyjne. Najlepiej dla BBC, bo to najlepsza telewizja na świecie, zwłaszcza ta jej część, która dotyczy ukazywania natury. Sposób jej pokazywania i zastosowane techniki są zawsze pierwszej próby, w pełni profesjonalne i zapierające dech w piersi. Tam niejaki Jacek Kurski nie miałby co robić, chyba, że aplikowałby na czyściciela szaletów w TV, to może by się wreszcie do czegoś nadał ze swoimi zdolnościami. Ale nie o nim jest ta opowieść. Pomimo, że w domu trzymałem dużą ilość klatek i terrariów z drobną egzotyką, to jednak nie poszedłem za moimi marzeniami. Żyłem wtedy w czasach komuny, BBC jakoś nie było zainteresowane, aby mnie zatrudnić, a o telewizji wiedziałem tyle co nic. Ze śledzenia kreatur na naszym globie pozostało mi tylko śledzenie Moniki – mojej podwórkowej dziewczyny w czasach podstawówki. Po prostu chciałem się dowiedzieć czy całuje się z innymi za blaszanymi garażami, jednak taka historia nie interesowała nikogo. Moją pierwszą miłością było ZOO. Po prostu ogród zoologiczny, nie mylić z ZOMO – formacją dziarskich chłopców stojących na straży ładu i porządku Ludowego Państwa. Kiedyś takich dwóch zatrzymało mnie na ulicy, a szedłem sobie spokojnie i trzymałem ręce w kieszeniach.

Wyjmij chamie ręce z kieszeni jak z władzą rozmawiasz – powiedział do mnie jeden z nich. A drugi zapytał czy chcę dostać w ryj ? Oczywiście nie chciałem, więc jakoś dałem sobie radę i wróciłem do domu nieuszkodzony. Szkoda, że i dzisiejsza policja gotowa jest poszarpać człowieka za wyraz: „Konstytucja” i za trzymanie białej róży w ręku.Ogród zoologiczny

 

Co to jest ogród zoologiczny ? 

Technicznie rzecz ujmując to zorganizowany i urządzony teren wraz z jego infrastrukturą, na którym przetrzymuje się dziko żyjące (w naturze) gatunki zwierząt i pokazuje się je publicznie przez minimum 7 dni w roku. Z tej definicji wyłączone są tereny mające mniej niż 15 gatunków zwierząt, a także cyrki i sklepy zoologiczne. Ogrody zoologiczne powstawały już w starożytności np. w Chinach czy Egipcie, początkowo pokazywano w nich zwierzęta gawiedzi w ciasnych klatkach wyłącznie w celach zarobkowych, a po wyczerpaniu się zasobów (zwierzęta odwaliły kitę), ogrody, a raczej menażerie przestawały istnieć. Często były to ogrody objazdowe, które ze swoimi stworami docierały do wszystkich zakątków, tak aby zebrać jak najwięcej kasy. Z czasem ogrody się ucywilizowały i zaczęły pełnić funkcję edukacyjną oraz rekreacyjną. Oj, tak…z łezką w oku wspominam moje pierwsze randki w ZOO, gdzie spacerowałem z moją lubą i tam trzymałem ją za rękę, a my gapiliśmy się na zwierzęta. W obecnych czasach ogrody zoologiczne są często ostatnią pulą genów dla gatunków zagrożonych wyginięciem, które są przedmiotem programów hodowlanych.

Ogród zoologiczny, spacerowiczeCzęsto, dzięki pracy i zaangażowaniu ogrodów udaje się wprowadzić określone gatunki z kontrolowanych warunków w ZOO, do naturalnego środowiska, z którego wcześniej zniknęły. Taki proces nazywa się introdukcją, i w taki sposób właśnie odtworzono naszego żubra, konia Przewalskiego, a do meksykańskiej dżungli ponownie wprowadzono arę żółtoskrzydłą. No, czasem człowiek odda coś naturze.

Polskie ZOO czas zacząć

W naszej historii znana była menażeria króla Jana III Sobieskiego utrzymywana  w Wilanowie, ale najstarszym polskim ZOO i mającym największą ekspozycję zwierząt jest ZOO we Wrocławiu. Dzisiaj mają swoje Afrykarium z oceanarium prezentującym ryby, ssaki i inne, a wszystkie dotyczą Afryki. Ta ekspozycja jest największą atrakcją turystyczną w Polsce, zwłaszcza dla dzieci, walą do niej tłumy zwiedzających, a w niedawnych czasach jego renomę wykuwali Hanna i Antoni Gucwińscy prowadzący słynny i lubiany przeze mnie program w TV: „Z kamerą u Kardashianów”…wróć ! Cholera, pomyliło mi się. Ja jednego odcinka o tych ziemskich kreaturach nie mogę ścierpieć, a miałem na myśli: „Z kamerą wśród zwierząt”. Do najstarszych ZOO w Polsce należy Stare ZOO w Poznaniu, w którym był każdy młody obywatel naszego miasta za czasów komuny. Pamiętam, jak ubrani w rajtuzy i śmieszne płaszczyki wskakiwaliśmy na postać naturalnej wielkości wilka na terenie ZOO, a rodzice robili nam fotki. Dzisiaj pożółkłe i biało-czarne leżą gdzieś w naszych domowych archiwach. W tymże ogrodzie, w czasach liceum, pracowałem jako woluntariusz i kroiłem warzywa oraz owoce, żeby karmić stworki w pawilonie małych gryzoni. Za to Nowe ZOO w Poznaniu, wraz z tym w Gdańsku, należą do największych polskich ogrodów.

Małpka Sajmiri atakuje…

Ogród zoologiczny, małpka SajmiriKiedyś byłem u koleżanki w gdańskim ogrodzie zoologicznym, która obsługiwała naczelne i wpuściła mnie do korytarza biegnącego pomiędzy szybą oddzielającą małpki od gapiów, a samymi klatkami ze zwierzętami. Gdy doszedłem do klatki z małpkami, które znane stały się na świecie dzięki filmom o przygodach Pipi Lansztrung, która miała taką małpkę imieniem Pan Nilsson. A jest to jedna z najmniejszych małpek żyjąca w grupie w tropikalnych lasach Ameryki Południowej, zwana też trupią główką. Małpki te mają słodką mordkę, owłosione uszy podobne do ludzkich i wielkie oczy osadzone blisko siebie. Przyłożyłem więc moją twarz do siatki zacząłem nawoływać małpki i mówić: „taś, taś, taś…ale jesteście słodkie i kochane”. Zwierzęta obejrzały mnie sobie od stóp do głowy, po czym hurmem – jak armia Czerwona z okrzykiem „urraaa” na ustach – zaatakowały moją gębę swoimi pazurami. Odruchowo odskoczyłem, ale plecami rozpłaszczyłem się na szybie z tyłu i nie miałem już więcej miejsca. Tymczasem trupie główki wisiały na siatce i wyciągnęły swoje chude łapki do przodu, przez oka siatki, chcąc mnie dopaść. Na szczęście ich pazurki zatrzymały się 2 centymetry od mojej twarzy. O matko, chciały mi odrapać gębę, ale nie mogły jej dosięgnąć, a ja z kolei nie mogłem się ruszyć. Trwaliśmy tak na pozycjach przez kilka minut, do czasu, aż ich opiekunka wróciła i przywołała małpki do siebie. No cóż…nie znasz człowieku zwierząt, to nie pchaj się do nich.

Ogród zoologiczny, logo ogrodu w WawieZOO Wawa i jego wspaniała historia

Było kiedyś takie radio Wawa, ale teraz trafiamy do warszawskiego ZOO i jego dyrektora – mojego znajomego – doktora weterynarii Andrzeja Kruszewicza, który jest chyba najbardziej medialną postacią pośród wszystkich dyrektorów polskich ogrodów zoologicznych. ZOO w Wawie powstało dopiero w 1927 r z połączenia kilku miejskich menażerii, a dzisiaj zajmuje prawie 40 ha. Jednym z pierwszych dyrektorów był słynny Jan Żabinski, którego książki o zwierzętach czytywałem w dzieciństwie. Żabiński wraz ze swoją żoną przechowywali na terenie ZOO Żydów i wielu z nich uratowali z wojennej pożogi organizując dla nich punkt przerzutowy z warszawskiego getta. Ich historia stała się właśnie kanwą amerykańskiego filmu „Azyl” wyprodukowanego w zeszłym roku. Przed II wojną światową dyrektor Żabiński był dobrej myśli, wierzył, że zwierzostan ogrodu nie ucierpi zbyt mocno. ZOO posiadało wiele fos, które mogły być użyte w charakterze rowów do ochrony ludności, liczył na to, że nie warto będzie zrzucać drogich bomb burzących i zapalających na puste pole, jakim było ZOO, i z tego też powodu jakikolwiek atak gazowy na ZOO nie będzie skuteczny. Jednak realia wojenne bardzo różniły się od tych założeń. Podczas oblężenia miasta dużo zwierząt zabiły jednak bomby, część mieszkańców ZOO uciekło z rozwalonych klatek, sępy i orły krążyły potem nad ZOO i czekały na kęs mięsa, lwy morskie i foki wałęsały się po ulicach, a potem wskoczyły do Wisły, a część zwierząt ubito, aby nakarmić ludność cywilną i wojsko. Po kapitulacji Niemcy rozstrzelali drapieżniki i duże zwierzęta, a wiele cennych gatunków wywieźli w różne części Europy. ZOO utraciło swoje słynne słoniątko: Tuzinkę urodzoną na jego terenie, a także jej rodziców: Jasia i Kasię.

Doktor Kruszewicz przemawia

Jego odpowiedzi zaznaczone są dużymi literami.  

Ogród zoologiczny, zdjęcie autora z dyrektorem Kruszewiczem– Czy już od dziecka chciałeś być weterynarzem ?

TAK I TO OD RAZU OD PTAKÓW.

– Od samego początku kręciły Cię zwierzęta egzotyczne ?       

TAK, MIAŁEM OD DZIECIŃSTWA W DOMU RYBKI I PTAKI, W TYM KANARKI I AMADYNY

– Czy wiesz ile zwierząt jest w ZOO, czy ktoś to liczy ? 

OCZYWIŚCIE, CODZIENNIE STAN JEST WERYFIKOWANY. BEZ RYBEK JEST 3500, A Z RYBKAMI NIECO PONAD 12 TYSIĘCY

– Twój ulubiony gatunek zwierzęcia i ulubiona gromada i dlaczego są to ptaki ?

URODZIŁEM SIĘ Z ORNITOLOGICZNĄ PASJĄ, POTEM DOSZŁY RYBY, POTEM OWADY, GADY , PŁAZY ITD.., NA KOŃCU KOBIETY 😊

– Ilu pracowników ma ZOO ?

170

– Jeżeli nie pracujesz, nie wyjeżdżasz, to najchętniej wolny czas spędzasz w…..

WE WŁASNYM OGRÓDKU KTÓRY ZROBIŁEM DLA PTAKÓW LUB WE WŁASNYM EKO GOSPODARSTWIE NAD BUGIEM

Czy umiesz jeszcze trokarować krowę ? (to znaczy przebić ścianę żwacza w przypadku wzdęcia krowy, żeby ją uratować)   

TO NIE JEST TRUDNE, TRZEBA TYLKO PAMIĘTAĆ, ŻE TRZEBA TO ROBIĆ Z LEWEJ STRONY KROWY.

 – Skąd wiecie, że wszyscy zwiedzający wyszli zanim zamkniecie ZOO ?   

SPRAWDZAMY OBIEKTY I CAŁY TEREN. MAMY AGENCJĘ OCHRONY CAŁODOBOWO.

– Czy zwierzęta zachowują się inaczej po wyjściu ludzi ?         

TAK, ODPOCZYWAJĄ I SĄ CZUJNIEJSZE. STĄD SUPER JEST ZWIEDZANIE ZOO NOCĄ.  

– Dlaczego warto odwiedzić ZOO w Wawie ?       

BO JEST PIĘKNE, MA ZADBANĄ ZIELEŃ, WIELE EDUKACYJNYCH PRZESŁAŃ I CIEKAWE ZWIERZĘTA PLUS MNÓSTWO ATRAKCJI OKAZJONALNYCH

– Jakie programy TV i radiowe prowadzisz w chwili obecnej ? 

MÓJ ZWIERZYNIEC, PRYWATNE ŻYCIE ZWIERZĄT I ŻYCIE BAŁTYKU TO TV. LATAJĄCE RADIO DOKTORA KRUSZEWICZA W RDC, PLUS STAŁE (OD 22 LAT) FELIETONY W TRÓJCE. NP. W PIĄTKOWE PORANKI U REDAKTORA MANNA.

Fajne są te Twoje książki i audycje ?

SUPER !

– Czy można w klatce w ZOO utrzymywać homo sapiens i jakie warunki mu gwarantujecie ?        

TO JUŻ BYŁO JAK REKLAMOWANO TEATRALNY SPEKTAKL “JASKINIOWCY”. MIELIŚMY TEŻ PRZEZ MIESIĄC YETI  skodę). ALE DLA CIEBIE WSTAWIMY TV I LODÓWKĘ Z PIWEM, PASI ? ALE TYLKO JEŚLI PRZYCIĄGNIESZ WIDZÓW I ZAPŁACĄ ZA BILETY.

Ogród zoologiczny, w Warszawie– 3 najgłupsze rzeczy jakie robią ludzie w ZOO ?

KARMIĄ ZWIERZĘTA JAKIMŚ SYFEM, ROBIĄ SOBIE SELFIE I PRZEDRZEŹNIAJĄ MAŁPY.  

– Najpiękniejszy ogród zoologiczny na świecie jest w …

OCZYWIŚCIE W WARSZ\AWIE

A poważnie ? To znaczy poza Polską ?

WALSRODE – NAJWIĘKSZY PARK ORNITOLOGICZNY NA ŚWIECIE, W NIEMCZECH I LORO PARQUE W HISZPANII.

Czy wszystkie ZOO należą do WAZA ? (Międzynarodowego Związku Ogrodów Zoologicznych i Akwariów)

NIE. CZŁONKOSTWO JEST DOBROWOLNE. ALE TRZEBA SPEŁNIĆ WIELE WYMAGAĆ I STANDARDÓW.

Czy wszystkie zwierzęta objęte są programem hodowlanym czy trzymacie też takie dla samego trzymania ?

STOPNIOWO WYCOFUJEMY SIĘ ZE ZWIERZĄT NIE MAJĄCE WŁASNYCH PROGRAMÓW HODOWLANYCH, ALE NP. BIZONÓW NIE MOŻEMY SIĘ POZBYĆ OD KILKU LAT.

– Jaką paszę najtrudniej zdobyć ?       

ŻYWICĘ DLA PAZURKOWCÓW I PLANKTON MORSKI DLA NARYBKU KONIKÓW MORSKICH

Czy Wasze ZOO bierze udział w programach reintrodukcji ?

TAK JEST. NASZE ZOO WYSŁAŁO GOŁĘBIAKI KASZTANOWATE DO MEKSYKU, KONIE PRZEWALSKIEGO DO MONGOLII I SZYKUJEMY SIĘ Z BAŻANTAMI ANNAMSKIMI DO WIETNAMU.

– Ilu ludzi odwiedza ZOO w ciągu roku ?    

800 TYSIĘCY + JEDEN WŁÓDARCZAK (autor bloga)

– Czy chciałbyś zamienić się ze mną na stołki ? I ja będę dyrektorem ZOO ?

 NIEDOCZEKANIE ! A TY W OGÓLE MASZ JAKIEŚ KWALIFIKACJE ? (ze śmiechem). MOŻESZ ZOSTAĆ PIELĘGNIARZEM (po namyśle). PASI ?

Pasi ! Latem podjadę i popracuję z wybranym pielęgniarzem, może będzie miał świetne historie dla ZooZwierzeń na moim blogu.

Koala for Poland ?

Ogród zoologiczny, lewitujący KoalaZ dyrektorem Kruszewiczem ustaliśmy, że nie ma w Polsce jeszcze Koali i że ZOO w Warszawie może wybudować dla niej specjalny pawilon (na wzór tego w Wiedniu) i przyjąć Koalę do siebie. Pokarmem jest eukaliptus, który trzeba sprowadzać drogą lotniczą, a w rezerwie hodować go samemu w szklarni. ZOO ma przeszkolony personel weterynaryjny umiejący obchodzić się z Koalą. Pozyskanie Koali z Australii jest ekstremalnie trudne, trzeba w zasadzie przekonać Australijczyków do tego pomysłu i to jest najtrudniejsze. Koale są już w kilku miejscach w Europie, a ostatnio przybyły do prywatnego ZOO w Belgii do Pairi Daizy niedaleko Brukseli. A zatem….w najbliższy piątek spotykam się tam z jego właścicielem i dyrektorem, żeby poznać belgijskie Koale i dowiedzieć się jak trafiły do Belgii ? Poświęcę im odrębny wpis.

Ogród zoologiczny, Miś Koala dla Polski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *