Nie zadzieraj z ferajną

All inclusive dla ubogich

Przygoda w GrecjiNasza przygoda w Grecji trwała, a my byliśmy na Krecie i świadomie wybraliśmy tani dwugwiazdkowy hotel prowadzony przez grecką rodzinę, a raczej przez jednego wujka wykorzystującego do pracy resztę familii. W hotelu mieszkało dużo Rosjan, Ukraińców, ale i Polaków w nim nie brakowało. W ofercie było oczywiście „All Inclusive”, ale z bardzo okrojoną ofertą odnośnie menu i dostępnych alkoholi. Jedzenie wydawano jedynie w ściśle określonych porach, a piwo i tanie wino można było pić tylko do 22:00. Hotel położony był w Hersonissos 25 km na wschód od Heraklionu. To typowo turystyczna miejscowość obsługująca turystykę masową, pełna sklepów, restauracji, wypożyczalni aut i dyskotek. Tyle, że plaże są tutaj dość wąskie i kamieniste, więc jeśli szukasz trochę piasku to zapraszam do sąsiedniej Malii. Dojedzie się tam autobusem w kilkanaście minut, który kursuje dość często główną ulicą obu miejscowości. Niestety w sezonie królują tam pijani Angole, którzy bawią się jakby był to ich ostatni dzień życia, więc jeśli chcesz to ścierpieć, to też nieźle się upij zanim swoją nogę postawisz w Malii. Obie miejscowości poza sezonem właściwie nie żyją, nuda Panie, nic się w nich nie dzieje.

Chciwość nie popłaca

Przygoda w Grecji, uliczki ChaniiTego wieczoru wróciliśmy z wycieczki na zachód wyspy, a wyjechaliśmy o świcie, także przez cały dzień nie korzystaliśmy ani z jedzenia ani z napojów serwowanych w hotelu, choć za to wcześniej przecież zapłaciliśmy. Ok, nasza strata, chcesz zwiedzać wyspę – nie ma żarcia, ale do naszego przybytku wróciliśmy o 22:03. Trzy minuty po tym jak Boss za kontuarem schował butelki z winem. Tego dnia było jak zwykle gorąco i nieźle zaschło mi w gardle, więc podchodząc do baru zapytałem czy mogę dostać wyjątkowo kieliszek białego wina ? Żebym miał co pić na moim balkonie i podziwiać widok gór nocą (niektóre są podświetlone) oraz suszące się na sznurku gacie Rosjanek ulokowanych obok nas.

Oczywiście My friend, jest to możliwe – powiedział wujek – właściciel hotelu i nalał mi kieliszeczek. Podał mi go z uśmiechem i gdy już miałem odejść z kieliszkiem w ręku i zadowolony z życia, dodał: „należy się 3 euro”.

O Ty Dziadzie ! – pomyślałem, taki jesteś wyliczony ? Ale co miałem zrobić ? Wysupłałem z kieszeni monety, zapłaciłem i poszedłem do pokoju.

Nazajutrz znów wybieraliśmy się na wycieczkę, tym razem na Santorini.

Przygoda w Grecji

Przygoda w Grecji, widok RethymonuNie było nas około 13 godzin, a po powrocie okazało się, że coś jest nie tak z naszym pokojem. Już przy otwieraniu drzwi kluczem dało słyszeć się dziwny szum, a po otwarciu ich trafiliśmy do wnętrza sauny. Gorąco, wilgotno jak w pralni latem i nic nie było widać, bo spowijała nas gęsta para. Przyczyną takiego stanu rzeczy był niedokręcony kran z którego lała się gorąca jak ukrop woda.

Okazało się, że rano moja córka nie dokręciła kranu (niechcący), który i tak nie działał prawidłowo i teraz wyrzucał litry gorącej cieczy na minutę. Na szczęście zlew był dość duży i zdołał ją odbierać, a pod zlewem nie było liczników wody. Na szczęście ! Szybko dokonałem pomiaru ile litrów wody na minutę wyleciało z kranu, bo często robię tak świniom i sprawdzam ile wody piją. Wyszło mi, że przez 60 sekund wyciekło około 8 litrów, a więc 480  litrów przez godzinę. Skoro nie było nas przez 13 godzin, łatwo obliczyć, że w sumie spuściliśmy ponad 6.000 litrów w hotelowy kanał.

No nieźle się zdziwi nasz Boss, gdy po naszym wyjeździe przyjdzie rachunek za wodę ! Moja córka powinna wtedy do niego podejść i powiedzieć:

Hej, gościu, to ja spuściłam ci 6.000 litrów wody w kanał, a wszystko przez to, że pożałowałeś lampki wina dla mojego starego. I warto ci było z nami zadzierać ?

Przygoda w Grecji, twierdza i widok miastaWenecja + Kreta = weneckie budowle na wyspie

Przygoda w Grecji, port w ChaniiDawno, dawno temu (nie jestem blogiem historycznym, więc nie bawmy się w daty i w szczegóły) Kretę okupowała Wenecja, która stawiała na rozwój handlu i zarabianie kasy. Wenecjanie budowali ogromną ilość okrętów, a więc nie krępowali się i do ich budowy używali drewna, czyli po prostu wycinali kreteńskie lasy. W skutek tej działalności Wenecjanie zniszczyli na wyspie wszystkie drzewostany, przez co  Kreta jest łysa jak kolano do dnia dzisiejszego. Kurcze, powinni ci Wenecjanie z naszym Szyszko się skumać, bo ten też uwielbiał chronić przyrodę przez wycinanie wszystkiego wokół. Hm…i trochę ta sytuacja się mści na Wenecjanach, bo choć córki Kreteńczyków nie spuściły im gorącej wody z kranów w odwecie, to jednak dzisiaj Wenecja umiera. Duszą ją turyści, a ceny poszybowały tam w górę wypychając rodzimych mieszkańców z ich miasta, a ono pustoszeje.

Ale wróćmy na Kretę, żeby obronić swoje imperium Wenecja wybudowała na Krecie szereg fortec, budowli o przeznaczeniu militarnym do ochrony wybrzeża przed piratami lub Turkami. Jedną z takich fortec można podziwiać w Rethymonie, gdzie ogromna budowla, a raczej mury ją okalające, górują nad miastem.

Przygoda w Grecji, twierdza wenecka w RethymonieTo doskonały cel spaceru, który zaczyna się u podnóża i idąc krętymi, wąskimi uliczkami, gdzie wchłania się greckie zapachy, wreszcie dochodzi się na szczyt wzniesienia, wprost w objęcia fortecy. Tam, na szerokiej przestrzeni można spacerować sobie od muru do muru i podziwiać piękne widoki dookoła. Szczerze polecam !

Przygoda w Grecji, mury twierdzy

 

Przygoda w Grecji, widok na morze Inną wenecką pozostałością, choć już nie militarną, jest przepiękny port w Chanii. Półkoliste nabrzeże zostało zabudowane wspaniałymi budowlami, które można podziwiać podczas wałęsania się wzdłuż nabrzeża. Jeśli nie byłeś nigdy w Wenecji, to będziesz mieć efekt „2 w 1” – po prostu Wenecję w Grecji.

Przygoda w Grecji, budowle weneckie w ChaniiRethymon i Chania to fajne miejsca, mające tak samo jak inne rejony Krety, dużo hoteli i infrastruktury przeznaczonej dla turystów, ale są to po prostu żyjące normalnie miasta i nie są tak przytłoczone przez dyskoteki i turystów brzęczących jak rój wściekłych pszczół w ulu. Chania jest wspaniałym miejscem wypadowym na inne atrakcje Krety – położone na jej zachodzie i na południu jak Balos, Elafonisi czy wąwóz Samaria. Do miasta dostaniesz się samochodem z Heraklionu, a podróż trwa ponad 2 godzinki.

Przygoda w Grecji, autor na tle portu weneckiegoZapraszam Cię więc na Kretę, ale pamiętaj: jeśli spotkamy się na jej bezdrożach i poproszę Cię o kieliszek wina, nie kozakuj, tylko polewaj, a będzie dobrze.

W filmie „Alternatywy 4” był taki milicjant i mówił do ciecia Anioła: „dogadamy się, będzie dobrze, będzie dobrze – dogadamy się. Nie dogadamy się, nie będzie dobrze” itd. A wtedy trzymaj moją córkę z daleka od Twoich kranów, bo ferajna ci nie popuści.

Przygoda w Grecji, wąskie uliczki Chanii

Zobacz wspaniały wpis o Santorini

https://przygodypiotra.pl/podroze-piotra/wyspa-santorini-cud-natury/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *